Palić z lufki ? Palić jointy ? 0
Palić z lufki ? Palić jointy ?

PALIĆ Z LUFKI ? PALIĆ JOINTY ? NIE! WAPORYZOWAĆ!

W dzisiejszym wpisie omówimy fakty i zjawiska występujące podczas palenia suszu używając do tego lufki szklanej lub przygotowując pozornie znakomitego skręta. Postaramy się wyjaśnić wszystko w prosty i zrozumiały sposób. 

Kto nie zna klasycznej lufki szklanej ?......? Właśnie! Domyślam się, że skoro jesteś tutaj to doskonale wiesz co to lufka szklana i jak z niej korzystać, ale i tak pozwolę sobie opisać dokładnie procesy zachodzące podczas podpalania lufki szklanej. Lufka szklana jak sama nazwa mówi, wytworzona została ze szkła co jest dużym plusem ponieważ szkło jest przyjazne dla zdrowia człowieka dlatego, że nie wydziela praktycznie żadnych substancji podczas podpalania go zapalniczką. Niestety, ale to nie wszystko. Mimo, że sama lufka nie wytwarza szkodliwych substancji, nie oznacza to, że korzystanie z niej jest takie dobre i zdrowe. Popatrzmy, gdy już podpalimy zawartość  lufki możemy zauważyć, że wdychany dym nie jest przez nic filtrowany co oznacza, że wdychamy wszystkie substancje, które są zawarte w Twoim materiale, ale i dodatkowo wdychamy substancje smoliste (toksyczne), które powstały w momencie procesu spalania. Następnym aspektem jaki towarzyszy korzystaniu z lufki szklanej jest temperatura powietrza, które wdychamy do swoich płuc. Temperatura ta osiąga nieraz 150 stopni celsjusza i więcej, w zależności od tego jak mocno ją przypalamy. Zwróćmy uwagę również na to, jaką drogę musi pokonać dym i gorące powietrze wdychane przez lufkę. Oczywiście gorący dym wraz z zanieczyszczeniami zanim dostanie się do naszych płuc, najpierw przechodzi przez jamę ustną czyli język, podniebienie, zęby i ich szkliwo, gardło, górne drogi oddechowe i wreszcie płuca. Jeśli kiedykolwiek korzystałeś z tej metody palenia, na pewno zauważyłeś podrażnienie gardła i górnych dróg oddechowych. To właśnie dlatego, że zostały poparzone i doszło do lekkiego zapalenia, w dodatku pomimo tego, zdarza się często, że następuje kontynuacja palenia z lufki i pogłębiamy podrażnienia i poparzenia. To są fakty, procesy i zjawiska, które zawsze towarzyszą korzystaniu z lufki szklanej. Wiemy, że trudno jest pojąć powagę tej sytuacji, ze względu na to jak przyjemne jest korzystanie z lufki szklanej, natomiast jeśli już dowiedziałeś się o tych faktach to zaakceptujesz fakt, że palenie z lufki szklanej to niemal najgorszy sposób korzystania z suszu. Co zresztą i tak nie jest żadnym nowym odkryciem i informacje na ten temat można znaleźć w wielu źródłach.

Przejdźmy teraz do omówienia faktów towarzyszących kopcącym się skrętom.

Tutaj występują niemalże te same negatywne fakty jakie omówiliśmy wyżej. W jointach może być nieco lepsza filtracja dymu i powietrza ze względu na umieszczony kartonowy filterek na końcówce ustnika, jednak nie jest to duża różnica. Gdy zakończymy spalać swojego jointa, możemy go rozebrać i zobaczyć w jakim stanie jest nasz filterek, zapewne będzie żółto-czarny od zanieczyszczeń i substancji smolistych, które powstały podczas procesu spalania naszego materiału oraz bibułki. W skręcie dodatkowo znajduje się tytoń, oczywiście nie zawsze, ale 85% palaczy dodaje go do swoich jointów. Faktów towarzyszących paleniu tytoniu chyba nie musimy tutaj opisywać i wyjaśniać, myślimy, że sprawa prezentuje się jasno, czarno na białym. Temperatura wdychanego dymu i powietrza z palącego się jointa, również bardzo często osiąga wysokie stany, szkodliwe dla zdrowia jamy ustnej, zębów i dróg oddechowych.

A więc, dlaczego polecamy inhalowanie suszów roślinnych używając urządzeń waporyzujących czyli waporyzatorów ?

"Gdy korzystam z waporyzatora, nie czuję tej samej mocy." To powiedzenie to niestety mit krążący w społeczności a szerzony zazwyczaj przez osoby, które nie miały styczności z waporyzatorem bądź korzystały z waporyzatora niskiej klasy spośród której często wyłaniają się podróbki i chińskie modele. Jeśli masz w swoim towarzystwie osobę, która korzysta z przynajmniej średniej klasy waporyzatora elektronicznego lub najzwyklejszego i taniego butanowego czyli podgrzewanego zapalniczką, zapytaj jej o zdanie lub co więcej poproś o możliwość przetestowania sprzętu. Waporyzując, moc podgrzewanego suszu jest tak samo duża i nawet często większa niż typowo spalanego suszu. Dlaczego więc niektórzy użytkownicy konopi uważają, że efekty palenia z lufki są lepsze? Jest duże prawdopodobieństwo, że to dlatego, że gdy spalamy materiał w lufce, otumaniają nas również powstałe substancje smoliste (toksyczne) w tym opary gazu z zapalniczki, które wdychamy z dymem i powietrzem i wydaje nam się, że to właśnie jest high. Waporyzując inhalujemy jedynie pożądane substancje aktywne, które bezpiecznie wyparowują z naszego materiału, to właśnie jest czystość efektu zawartego w naszym suszu. Podczas inhalowania, nie zawsze wypuszcza się z ust parę, zależy to od rodzaju waporyzatora, od temperatury waporyzacji danego rodzaju suszu i od umiejętności osoby, która właśnie odbywa sesję inhalacji. Mimo, że nie zawsze widać parę, to za każdym razem możemy poczuć w ustach sam czysty smak i aromat naszego materiału, który waporyzujemy. Dzięki temu, że podczas waporyzowania nie zachodzi proces spalania, opary, które wypuszczamy z ust są ładnie pachnące i nie wytwarza się zapach spalonego materiału. Wdychana para jest schłodzona i przyjemna. Należy jednak zwrócić uwagę na to, żeby waporyzator pochodził z bezpiecznego źródła oraz żeby był zaprojektowany oraz złożony z użyciem komponentów wykonanych z odpornych na wysokie temperatury materiałów. W autentycznych, oryginalnych waporyzatorach możesz spodziewać się komponentów do których wytworzenia zostały wykorzystane materiały takie jak czarne szkło, ceramika, tytan - są to szlachetne materiały dzięki którym smak, temperatura i czystość Twojej inhalacji zachowa swoje oryginalne atuty. Jednorazowo na waporyzator trzeba wydać jakieś 300 złotych, to znacznie więcej niż kosztuje lufka szklana czy bibułki w sklepie, należy jednak pamiętać, że kupno waporyzatora za 300 zł to jednorazowy wydatek, który może zaoszczędzić Ci wydawania pieniędzy na lekarzy w późniejszym okresie Twojego życia ze względu na negatywne skutki uboczne powstałe w wyniku palenia z lufek szklanych lub jointów. Podrabiane, chińskie waporyzatory poznasz po tym, że przy podgrzewaniu materiału wyczujesz zapach i aromat spalanego plastiku bądź palącej się instalacji elektrycznej. Siłą rzeczy korzystanie z takiego chińskiego waporyzatora okaże się być bardzo niezdrowe i toksyczne dla organizmu.

Minie jeszcze sporo czasu zanim większość użytkowników konopi i innych ziół przeżuci się z lufek i jointów na waporyzatory przenośne lub stacjonarne, natomiast nie ma co się obawiać i wystarczy spojrzeć na popularność e-papierosów, z biegiem czasu samoistnie zaczniesz zauważać na ulicach ludzi z waporyzatorami zamiast lufek, wiader czy jointów, zwyczajnie dlatego, że okazuje się to być zdrowszym, smaczniejszym i generalnie lepszym sposobem korzystania z suszów roślinnych.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl